
Teza, że amerykańskie akcje są „tanie”, opiera się na optymistycznych prognozach przyszłych zysków i byłaby zbyt daleko idącym uproszczeniem. Ale równie dużym uproszczeniem jest stwierdzenie, że są one jednoznacznie „drogie”, ponieważ klasyczne wskaźniki wycen znajdują się powyżej historycznych średnich.
Zapraszamy do komentarza Piotra Siegiedy, Dyrektora ds. Komunikacji Inwestycyjnej.
Niniejszy materiał ma charakter reklamowy.